Radosna twórczość:-)

Pada..pada..deszczyk równo, raz spadnie na kwiatek a raz na…heheheh.
Ja wiem, że deszcz jest potrzebny ale chyba lekko pogoda przesadza w tym roku. Ponoć cały maj ma taki być paskudny:-(
W naszym domu sporo zmian. Już na stałe wprowadziliśmy Zosi plan aktywności na cały dzień i sprawdza się rewelacyjnie. Nie potrzeba Zosi 5 razy powtarzać, że ma posprzątać po zabawie, wystarczy jej wskazać tablicę gdzie odpowiedni piktogram jasno jej sygnalizuje, że po skończonej zabawie trzeba posprzątać:-)
Nowością są również pory dnia. Zosia do tej pory miała spore trudności z określaniem pór dnia. Dlatego też przygotowałam dla niej 4 zegary określające przy pomocy kolorów odpowiednią porę dnia. Dodatkowo używamy plastikowego zegarka, zabawki, który wieszamy o odpowiednim czasie. Również plan aktywności podzieliliśmy na cztery części: rano, popołudnie, wieczór, noc. Tak więc dla Zosi jest już jasne co będzie robić np. rano a co dopiero wieczorem, dzięki temu systemowi łatwiej jej pojąć znaczenie czasu i słowa ” potem”, “popołudniu” itd.
Teraz pracujemy nad posiłkami. Zosia je bardzo chętnie i nie ma z tym problemu, jednak ciężko jej usiedzieć przy stole dłużej niż 5 minut . Dlatego też we wszystkich jej posiłkach uczestniczę informując, że jeśli odejdzie od stołu wtedy uznamy że zakończyła posiłek, z tablicy znika obrazek “zupa” i na następny posiłek będzie musiał poczekać, jak nie zje zupy to dostanie dopiero za 2 godziny podwieczorek. Zauważyłam, że świetnie to na nią działa.
Regularnie prowadzę z Zosią terapię holdingu  bardzo się cieszę, że Zosia jest już na tyle wyciszona, że nie muszę używać tyle siły fizycznej jak 2 lata temu kiedy podejmowaliśmy pierwsze próby terapii holdingu.

Filmy z terapii:

http://www.youtube.com/user/dorotajakubiec#p/u/1/A3-tvzoBA_k

http://www.youtube.com/user/dorotajakubiec#p/u/0/-ND0CkVLDVU
Teraz głównie pracuję z Zosią nad kontaktem wzrokowym, czasem niestety muszę jej podtrzymywać buzię, bo patrzy wszędzie tylko nie na mnie:-)
Wczoraj Zosia po raz pierwszy dostała mleko krowie z płatkami cinimnins. Na wszelki wypadek dałam jej dwie kapsułki enzymów Kirkmana- no i pełen sukces- brak liszai, elegancka kupka, brak wzdęć itd:-)))))
Wspaniałe postępy Zosia poczyniła w zakresie kompetencji społecznych. Panie w sklepie stwierdziły, że Zosia jest najbardziej kulturalnym 3,5 latkiem jakiego znają. Faktem jest, że Zosia do perfekcji opanowała i adekwatnie stosuje słowa typu “dzień dobry”, “do widzenia”, “proszę bardzo”, “przepraszam” itd.
Zosia wspaniale też wchodzi w kontakty z rówieśnikami. Na placu zabaw podchodzi do dzieci i często proponuje jakąś aktywność np. “pogramy w piłkę?”. Bardzo fajnie idzie jej identyfikacja “ja”, i w przeważającej większości wypowiedzi używa pierwszej formy np. “zjadłam obiad”. Potrafi już całkiem składnie odpowiadać na pytania. Dziś weszła do kuchni, wzięła garnek i łyżkę, zapytałam “co robisz Zosiu?” a Zosia na to “gotuję zupę”, “jaką zupę gotujesz?”, “pomidorową”, “pomidorową?”- “tak mamo, pomidorową z kluseczkami” heheheh normalnie dialog na naprawdę wysokim poziomie. Szkoda, że nie mamy kamery, mogłabym uwieczniać takie sytuacje…na razie korzystamy z aparatu cyfrowego, ale filmy są marnej jakości niestety.
Z informacji od innych rodziców wiemy, że rozpoczęło się księgowanie 1% podatku za 2009 rok od tzw. ryczałtowców. Nam na razie nic nie wpłynęło jeszcze, ale mam nadzieję, że się to niebawem zmieni:-) Tak jak wspominałam od mają musieliśmy zrezygnować z prawie połowy godzin terapii bo nie ma pieniędzy. Lipiec jest ostatnim miesiącem terapii, jeśli nie zaczną spływać pieniążki z 1%, od 1 sierpnia zostajemy bez terapii…Najprawdopodobniej od września wracam do pracy zawodowej, a do Zosi będziemy musieli zatrudnić opiekunkę, która będzie ją odbierała z przedszkola i prowadziła na popołudniowe zajęcia terapeutyczne. Zobaczymy jak to się wszystko poukłada.
Teraz mamy nie małe problemy z naszą drugą córką Oliwką. Byliśmy z nią w Opolu u neurologopedy na diagnozie i niestety moje przypuszczenia się potwierdziły,  problem jest znacznie poważniejszy niż wcześniej przypuszczaliśmy. I taki właśnie wygląda pokrętne poczucie humoru losu, z Zosią coraz lepiej, to żebyśmy się czasem nie nudzili pojawiły się problemy z Oliwką, a czasu jest niewiele bo za rok Oliwka zaczyna szkołę i jeśli się nie uporamy z jej problemem to będzie mieć bardzo poważne trudności w nauce…eh…jak nie urok to…heheh
W czerwcu czeka nas kolejna rediagnoza funkcjonalna w Prodeste, bardzo jestem ciekawa jak tym razem Zosia wypadnie.
Najważniejsza jednak jest informacja, że nasza Zosieńka jest już na liście dzieci przyjętych do przedszkola!!!!

dsc05436

Category: Uncategorized
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.